|
|
|
|
|
|
|
GALERIA
Okna i witraże
Projektant kościoła, prof. Dominik Bohm, był nie tylko słynnym architektem, ale również, co jest mniej znane, zajmował się projektowaniem witraży i zwracał uwagę na właściwe oświetlenie wnętrza. Dla wchodzącego do kościoła okna są początkowo niezauważalne, zasłonięte wewnętrznymi przyporami, dlatego wsączają światło do wnętrza świątyni w sposób łagodny a gra światła i cieni stwarza nastrój spokoju, skupienia i duchowego ciepła. Wchodząc do świątyni głównym wejściem umieszczonym w przeszklonej ścianie, jesteśmy zadziwiani i zaskakiwani swoistą „powodzią i grą światła", która silnie kontrastuje z mrokiem znajdującego się powyżej chóru. Jednak będąc już wewnątrz nie odczuwa się wyizolowania, czy oddalenia od świata zewnętrznego, ale pewną ciągłość, zaś panująca w tym miejscu jasność wskazuje jakby początek „nowej drogi”, która środkiem kościoła prowadzi do wiecznej lampki, do źródła „Światła wiecznego". Cienie, półcienie, wiązki promieni z boku, wlewają się nierównomiernie do wnętrza świątyni: rozświetlona jest prawa strona kościoła a wygaszona, stonowana lewa. Dla człowieka stojącego pod chórem, okna są niewidoczne. Mimo to „światłość" zdaje się być we wnętrzu, malując pastelowe tonacje cegieł i stropu oraz odbijając się od jasnej, kamiennej posadzki schodów i marmurowych ołtarzy. Ta swoista „gra światła" ma swoje źródło m. in. w zastosowaniu różnych okien, które w ścianach bocznych kościoła: ze strony wschodniej są nieduże, owalne, umieszczone wysoko pod stropem świątyni a ze strony zachodniej są proste i wysokie.
W całym kościele znajduje się 10 dużych okien zakończonych w górnej części owalem. Każde z nich ma 14,5 m kw. powierzchni. Dwa z nich oświetlają znajdujące się przy wejściu do kościoła kaplice. Jedno duże okno przy zakrystii oświetla też prezbiterium od strony wschodniej, zaś pozostałe siedem dużych okien znajdują się w zachodniej ścianie kościoła. W ścianie wschodniej, wysoko pod sufitem, umieszczonych zostało 6 mniejszych okien w kształcie koła, w tym jedno z nich znajduje się już w wieży.
Pod głównym ołtarzem, w krypcie kościoła w łukach, znajduje się również 10 owalnie zakończonych okień, każde o powierzchni 2,10 m kwadratowych, które dyskretnie, z dołu od strony południowej kościoła, wsączają światło dzienne do prezbiterium.
Rozeta stanowi główny akcent architektoniczny ściany frontonu i przywołuje na myśl okna podobnego kształtu we frontonach gotyckich katedr. Jest dużych rozmiarów o przekroju 5,9 metrów a jej projektantem jest architekt kościoła Dominikus Bohm. Jest on też częściowym fundatorem witraża, gdyż pokrył koszty ołowianych ramek. Witraż składa się z czterech kręgów, wypełnionych promienistą dekoracją geometryczną w formie nieregularnych promieni, o różnych kształtach w każdym z okręgów. Okręg zewnętrzny wzbogacony jest motywem krzyża wpisanego w koło oraz bordiurą, wypełnioną stylizowanymi kwadratami, z powtarzającymi się okrągłymi ozdóbkami w kolorze czerwieni. Rozeta jest utrzymana w tonacji zieleni egipskiej. Środek jest najciemniejszy, by rozjaśnić się tuż przed obwódką. Kompozycja promienistych, przeplatanych szkiełek sprawia wrażenie świetlistego rozpromienienia i dlatego bordiura niezwykle harmonijnie współgra z całością. Z korespondencji prof. Dominikusa Boehma z ks. proboszczem Janem Zwiorem z listopada 1931 r. wynika, że rozeta była już gotowa na uroczystość poświęcenia kościoła w dniu 12 grudnia 1931 roku. Wykonawcą rozety jest Firma Deppen & Sohne z Osnabruck.
Krótko po wybuchu drugiej wojny światowej, na przełomie 1939/40 roku, zainstalowano przed rozetą organy, stanowiące dla niej dodatkową ozdobę. W roku 2000 dokonano restauracji rozety, cała skorodowana, stalowa konstrukcja okna została wymieniona a witraż na nowo przeołowiono i osłonięto od zewnątrz dodatkową, ochronną szybą.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Serwis
prowadzi
Marcin Zawadzki
Wygląd strony:ap!x
©Copyright
2005. All Rights Reserved. Webmaster
Kopiowanie, publikowanie i inne wykorzystywanie zamieszczonych zdjęć
w tym serwisie bez zgody autora zabronione.
|
|
|