2 kwietnia w kościele pw. św. Wojciecha w Zabrzu zaplanowano comiesięczne spotkanie modlitewne, połączone z mszą świętą
(pod przewodnictwem biskupa Gerarda Kusza, godz. 20.) odprawianą w pierwszą rocznicę śmierci Jana Pawła II i prośbami o Jego beatyfikację. O godz. 21. apel jasnogórski, o godz. 21.37 "światełko" dla Ojca Świętego.
I Rocznica śmierci Jana Pawła II
Bp Zając: Najważniejszy jest wymiar religijny obchodów pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II
Obchody pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II mają przede wszystkim wymiar religijny i duchowy - podkreślał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Krakowie bp Jan Zając.
Uroczystości rocznicowe rozpoczną się w mieście już pod koniec marca. 2 kwietnia przed godz. 21.37 rozbrzmi Dzwon Zygmunta, później do wiernych zgromadzonych pod "oknem papieskim" przemówi papież Benedykt XVI.
"21.37 to niemal godzina mistyczna. Przypomina nam tamto wydarzenie" - mówił dziennikarzom bp Zając. Dodał, że wówczas rozpoczął się czas pamięci, ale również czas wypełnienia testamentu, który "pozostawił odchodząc do domu Ojca Jan Paweł II"."Chcemy przez modlitwę okazać wdzięczność Bogu za ten wspaniały dar i prosić o ubogacenie, żeby ten testament był wypełniany. Bo testament jest darem i wyzwaniem zarazem" - powiedział bp Zając. Jak podkreślił, liczne wydarzenia kulturalne mają pomóc w głębszym przeżywaniu modlitewnego spotkania z Bogiem.
2 kwietnia podczas niedzielnych mszy św. w całej Polsce ma być odczytane przesłanie biskupów polskich.
Najważniejszymi wydarzeniami obchodów rocznicowych w Krakowie będą: zakończenie prac trybunału rogatoryjnego, uroczysta msza św. w sanktuarium w Łagiewnikach, droga krzyżowa młodzieży i telemost z udziałem papieża Benedykta XVI.
2 listopada 2005 - mija siedem miesięcy od śmierci Jana Pawła II
Środa | 2.11.2005 | 0:03 |
W powszechnym odczuciu sposób, w jaki Jan Paweł II odchodził do Domu Ojca, miał duży wpływ na nasz stosunek do śmierci, cierpienia i starości.
Papieski fotograf Arturo Mari tak wspomina chwile odchodzenia Ojca Świętego: "Widząc Jego pogodną, uśmiechniętą twarz, można było odnieść wrażenie, że udaje się na spotkanie, na które czekał od dawna (...), że nie boi się śmierci, że dla Niego jest to szczęśliwe święto, wędrówka na spotkanie z Panem."
Ksiądz prałat Józef Kloch zwraca uwagę, że odejście Jana Pawła II wyznaczyło cezurę w naszym pojmowaniu śmierci. W wypowiedzi dla IAR podkreślił, że Ojciec Świętry pokazał nam zupełnie inny wymiar odchodzenia - pokazał odwagę, nadzieję, wręcz radość przechodzenia z jednego życia do drugiego. Ksiądz Kloch wyraził przekonanie, że ludzie, którzy dostrzegli głębię papieskiego nauczania o życiu wiecznym, przenoszą je na własne życie.
Dzień Papieski obchodzony jest od 2001r. zawsze w niedzielę poprzedzającą rocznicę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Obchody te przebiegają w czterech wymiarach: intelektualnym, duchowym, artystycznym i charytatywnym.
Wczoraj o godzinie 21.00 różańcem fatimskim, odmówionym pod tzw. Krzyżem Papieskim, rozpoczęły się Zabrzańskie Dni Papieskie, organizowane przez parafię św. Wojciecha. Dziś natomiast, w piątek, o godzinie 18.30, w tym samym miejscu odbędzie się różaniec „Renesans mojego człowieczeństwa”, który zostanie poprowadzony przez Zespół Muzyki Dawnej Allegro. Trzeciego dnia, czyli 15 października, o godzinie 17.00 w kościele św. Wojciecha rozpocznie się msza św. w intencji Jan Pawła II. O godz. 18.00 będzie można wysłuchać koncertu „Jesteśmy razem” w wykonaniu jazzowej wokalistki Ewy Urygi i jej gości. Ostatniego dnia, 16 października, o godzinie 17.00 zostanie odprawiona msza św. w intencji beatyfikacji Jana Pawła II, zaś o godz. 20.45 aktorzy Teatru Nowego przedstawią poezję Karola Wojtyły. Zabrzańskie Dni Papieskie zakończą się o godzinie 21.00 Apelem Jasnogórskim i światełkiem dla Ojca Świętego.
W niedzielę w naszym "dolnym kościele" wystawiane były pamiątkowe medale, karty telefoniczne, znaczki, związane z pontyfikatem Ojca Świętego Jana Pawła II.
Wszyscy pamiętamy rok 1999. Wizyta w Gliwicach Jana Pawła II. Ma przyjechać-nie przyjeżdża potem znowy nie ma przyjechać-przyjeżdza.
(na zdjęciu ks. Inf. Paweł Pyrchała-15 i 17 czerwca Lotnisko w Gliwicach)
W sobotni wieczór 2 kwietnia 2005 roku o godz. 21.37. w wigilię Bożego Miłosierdzia zakończył ziemską pielgrzymkę Ojciec Święty Jan Paweł II.
W godzinie śmierci w swoim watykańskim pokoju Pałacu Apostolskiego trzymąjąc rękę ukochanego
przyjaciela ks.arcybiskupa Stanisława Dziwisza powiedział ostatnie słowa życia - AMEN (niech tak się stanie).
Od Tatr aż po Bałtyk, od wschodu do zachodu. Cały kraj poruszony śmiercią Ojca Świętego pokazał w mijającym tygodniu, że chodź Jan Paweł II zakończył ziemskie pielgrzymowanie to zostanie w naszych sercach na zawsze.
Miliony Polaków w niespotykanej dotąd atmosferze pojednania, zadumy, refleksji przez ostanie dni dziękowało Papieżowi-Rodakowi za to, że był z nami przez ostatnie 26 lat, jako głowa Kościoła, a od 85 lat jako Rodak żyjący pośród nas.
Można by wypowiedzieć wiele słów, lecz po tygodniu żałoby okazało się, że w polskim języku nie sposób znaleźć określenie na to co dzieje się w naszym kraju.
Myślę, że pięknie pasują tu słowa jakie śpiewałem, wraz z milionowym tłumem zgromadzonym na krakowskich błoniach w czwartkowy, świetlisty, modlitewny wieczór: