- Strona główna
- Aktualności parafialne
- Ogłoszenia parafialne
- Kalendarz-Liturgia 2006
- Historia parafii
- Kalendarium 1928-2006
- Architektura kościoła
- Księża
- Grupy parafialne
- Miesięcznik "Parafianin"
ARCHIWUM Parafianina"
:: Publikacje parafialne
- O parafii w mediach
- Obszar parafii
- Galeria
- Udzielanie sakramentów
- STATYSTYKA parafialna
- Strona Bożego Grobu
- Strona Szopki
- Serwis Papieski

- Z życia Kościoła
- Księga gości
- Linki
- Kontakt-parafia

- Mapa Serwisu


.:Życie parafialne:.


::Porządek Mszy świetych


::Spotkania grup parafilanych




zobacz mapkę dojazdu do kościoła

Miesięcznik "PARAFIANIN"
archiwum

PARAFIANIN numer CZERWIEC 2006


W numerze:
- Wydarzenia majowe w parafii
- Lista dzieci, które przystąpiły do I Komunii Św.
- Procesja Bożego Ciała
- Kšcik poetycki
- Zawody ministranckie
- Nowoochrzczeni i zmarli
oraz jak co tydzień INFORMATOR PARAFIALNY, a w nim: intencje mszalne, ogłoszenia parafialne i rozważania niedzielne.
Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer Maj - odpust parafialny 2006


W numerze:
Caritas parafii św. Józefa

W każdą pierwszą Niedziele miesiąca, zbieramy ofiary do puszek na potrzeby naszej parafialnej Caritas. Z pieniędzy tych opłacamy obiady biednym dzieciom w szkołach. SA to dzieci, które nie SA objęte pomocą MOPR-u. W Szkole Podstawowej nr 15 opłacany obiady dla 6 dzieci. Jeden obiad kosztuje 4 zł. W Gimnazjum nr 12 opłacamy obiady także dla 6 dzieci, ten obiad kosztuje 4,50 zł. W Szkole Podstawowej płacimy obiad dla 1 dziecka. W każdym miesiącu płacimy ponad tysiąc złotych na obiady, np.: w marcu wydaliśmy łącznie na obiady 1265 zł. Z zebranych do puszek pieniędzy, kupujemy żywność do Caritasu, która jest wydana w każdy drugi czwartek miesiąca. Do Caritasu na dyżur, przychodzi około 40 osób potrzebujących. W styczniu, przekazaliśmy kwotę tysiąca zł., na wyjazd bidnych dzieci do Paczyny. Wyjazd ten organizował KSM dla dzieci, które uczęszczają do świetlicy, przy naszej parafii. Na święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, robimy po 100 paczek dla ludzi chorych. Ze zbiórek żywności przygotowaliśmy i rozdaliśmy 43 paczki, dla rodzin wielodzietnych i potrzebujących. Nasza kasę wspomagają również sponsorzy. Mamy darczyńców, którzy systematycznie co miesiąc przekazują swoje datki, oraz sponsorów, którzy raz w roku zasilają nasz budżet. Przy tej okazji składam serdeczne „Bóg zapłać” wszystkim ofiarodawcą. Zachęcam tez wszystkich do pracy w naszym Caritas.

Stanisława Krupa.

Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer Wielkanoc 2006


W numerze:
- Porządek obchodów Wielkiego Tygodnia
- Lista bierzmowanców
- Jeden procent dobroci
- Wywiad z p. Jerzym Ermem - nadzwyczajnym szafarzem Komunii św.
- Kącik poetycki
- Nowoochrzczeni i zmarli
Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer Wielki Post 2006 (nowy mniejszy format)


W numerze:
- Symbole i obrzędy wielkopostne
- Refleksje po odwiedzinach duszpasterskich
- Statystyka parafiana
- Nie ma to jak ferie...i bal karnawałowy
- Coś dla dzieci
- Nowoochrzczeni i zmarli
Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer Boże Narodzenie 2005


W numerze:
- kartka z kalendarza
- moja rodzinna wigilia
- roraty w naszym kościele
- plan odwiedzin duszpasterskich (Kolęda 2005)
- coś dla dzieci
- wieczór wigilijny w naszej rodzinie
Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer Adwent 2005


W numerze:
- kartka z kalendarza
- adwentowe oczekiwanie
- adwentowe obrzędy domowe
- rozważania na niedziele adwentu
- coś dla dzieci
- wspomnienia ks. Infułata
Zapraszamy do lektury


więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer 11/2005


W numerze:
- słowo wstępne ks. proboszcza Józefa Dorosza
- wywiad z naszym byłym wikartym ks. Janem Rośkiem

Zapraszamy do lektury


foto: MZ Minęło już kilka lat, kiedy ks. Jan Rosiek
opuścił nasza parafię i został przeniesiony do Rud Raciborskich. Zanim jednak ks. Jan trafił do nas, to duszpasterzował w Bytomiu w parafii św. Jacka i w Pyskowicach. Warto więc byłoby dowiedzieć się, jak Mu życie płynie w „rudzkiej” krainie.

Jak ksiądz wspomina pracę w naszej parafii?
–Bardzo miło! Przede wszystkim mam w pamięci bardzo owocną współpracę z ks. Infułatem oraz z ówczesnymi księżmi wikariuszami. Nie sposób również nie wspomnieć o wielu oddanych i serdecznych parafianach.

Jakie obowiązki zostały ks. przydzielone w nowej parafii?
–Oprócz typowej pracy duszpasterskiej, nowym wyzwaniem jest dla mnie odbudowa zespołu klasztorno-pałacowego wraz z jego zapleczem, czyli zabytkowym parkiem angielskim. W związku z tym spełniam obowiązki dyrektora owego kompleksu, zarządzam pracą przy jego odbudowie. Ponadto zajmuję się organizowaniem ekspozycji o przeróżnej tematyce, np. o działalności cystersów w Rudach, o historii radiofonizacji czy śląskiej przyrodzie.

Czy uczy ks. może w szkole? A jeśli nie! To czy ma ks. jakiś inny kontakt z młodzieżą poza szkołą?
–Nie, nie uczę w szkole. Ale mam kontakt z młodzieżą, gdyż coraz liczniej odwiedzają Rudy, a moim zadaniem jest oprowadzanie ich po kompleksie pałacowo-klasztornym.

A co ks. sądzi o młodzieży, która przyjeżdża do Rud?
–Przede wszystkim ogromnie się cieszę, że do Rud Raciborskich są organizowane coraz liczniejsze pielgrzymki zarówno ministrantów, jak i Dzieci Maryi, a także wycieczki uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych. Myślę, że w owych młodych ludziach tkwi głębokie zainteresowanie bogactwem historii śląskiej ziemi i bogactwem naszej ojczystej przyrody.

Proszę nam uchylić rąbka tajemnicy: Czym ks. zajmuje się w chwilach wolnych?
–W chwilach wolnych staram się pogłębiać moją wiedzę z dziedziny historycznej, która jest nieodzowna w mojej pracy. Ponadto w wolnych chwilach uczęszczam na spotkania z ludźmi zrzeszonymi w kole łowieckim. Dzięki temu mam bezpośredni kontakt z przyrodą i przy okazji sam przygotowuję się do tego, aby zostać myśliwym.

Co ks. chciałby przekazać parafianom św. Józefa?
-Serdeczne pozdrowienia i zaproszenie do naszego sanktuarium Matki Bożej Pokornej w Rudach – miejsca uświęconego pracą i modlitwą ojców cystersów, a także ubogaconego historią rodu książąt raciborskich.

Dziękujemy za rozmowę. W pracy życzymy błogosławieństwa, sukcesów w realizacji planów, cierpliwości i wiele radości!

więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer 10/2005


W numerze:
- słowo wstępne ks. proboszcza Józefa Dorosza
- Kanoniczne wprowadzenie na urząd proboszcza
- Festiwal piosenki religijnej Cantate Deo
- wywiad z księdzem proboszczem Józefem Doroszem (przeczytaj poniżej)
- wspomnienia kapłańskie
- wycieczka Ministrantów i Dzieci Maryi

Zapraszamy do lektury


foto: MZ
1. Proszę nam powiedzieć coś o sobie, rodzinie, ukończonej szkole?
Pochodze z Chrbielina k. Głuchołaz /par.Nowy Las/. Tam mieszka moja mama i brat z rodziną.Tata zmarł 2 lata temu. Mam 3 siostry i 4 braci. W Charbielinie chodziłem 6 lat do szkoły Podstawowej. 7 i 8 klasę ( po uyworzeniu Zbiorczej Dszkoły Gminnej) ukończyłem w Głucholazach. Tam też uczęszczałem do liceum Ogólnokształcącego. Po maturze wstąpiłem do Wyższego Seminarium Duchownego Śląska Opolskiego w Nysie.
2. Kiedy Ks. odkrył drogę życia kapłańskiego i czy była to trudna decyzja?
Moje powołanie kapłańskie rozwijało się od najmłodfszych lat w rodzinie. Od pierwszej klasy szkoły podstawowej byłem ministrantem Po ukonczeniu 7 klasy brałem udział w obozie ministranckim i tam chyba po raz usłuyszałem: „ Pójdz za mną”. Od tamtego czasu często myślałem o kapłaństwie. W klasie maturalnej ( na nabożeństwie w tygodniu o powołania) w Głuchołazach usłyszałem powołaniową piosenkę religijną „Wiele jest serc, które czekają na Ewangelię” i wtedy dojrzała decyzja wstąpienia do Seminarium.
3. Kapłaństwo to zapewne duża odpowiedzialność?
Kapłaństwo to służba Bogu i Kościołowi. Kapłaństwo to wielki dar Bożej łaski. Odpowiedzialność duża ale jeśli się je przyjmuje jako Boż ewezwanie to obawy, lęki, niepokoje, przestają być straszne. „wystarczy ci mojej łaski’ – Te słowa Chrystusa pozwalają łatwiej podjąć decyzję. To nie moje kapłaństwo, ale Chrystusowe. To On mnie zaprosił do współpracy, On chce się mną posłużyć, aby dotrzeć do ludzi czekających na Ewangelię.
4. Pracował Ks. wiele lat w kurii biskupiej w Gliwicach. Jak wygląda parafia z tej perspektywy?
Zanim podjąłem prace w Kurii Diecezjalnej przez 10 lat pracowałem jako wikariusz parafialny. Byłem 4 lata w Gliwicach Sosnicy, 4 lata w Zabrzu Rokitnicy i 2 lata w Tarnowskich Górach ( par. ss. Ap Piotra i Pawła). Znam prace i posługę od strony parafii. Pracując w Kurii wciąż pomagałem w pracy parafilnej moim kolegom – proboszczom. Starałem się w ten sposób – jak to mi powiedział Ks, Biskup przed podjęciem obowiązków Notariusza – „nie wypaść z duszpasterstwa”
5. Jakie są smutki i radości co dopiero „świeżo upieczonego” Proboszcza?
Trudno mi cokolwiek powiedziec na takie pytanie. Cieszy chociażby fakt obecności tak dużej liczby wiernych na nabożeństwach rożańcowych. Aczkolwiek kiedy widzę, że tylu wychodzi przed rozpoczęciem Eucharystii to myśle o tym, że trzeba nam jeszcze czasu, by wypracować praktykę łączenia różańca z Mszą św. W posłudze Proboszcza czuje się bycie księdzem zdecydowanie bardziej niż bedąc kurialnym urzędnikiem. Po to odpowiedziałem pozytywnie na słowa Pójdź za mną.
6. Jest Ks. Proboszczem ponad miesiąc, jakie Ks. napotyka problemy?
Uczę się na nowo kompleksowego podejścia do duszpasterstwa. Pomagając kolegom spowiadałem, odprawiałem Mszę św. glosiłem kazania „z doskoku”. Obecnie jestem u siebie. Troska o powierzonych wiernych i dobra materialne parafii wypełnia mój czas. Spotykam się z życzliwością wielu osób. Są sprawy bardziej pochłaniające uwagę, ale żeby je nazywać problemami to chyba za dużo
7. Co Ks. sądzi o „zabrzańskiej młodzieży”?
Młodzież jest wszędzie (podobnie jak wierni) taka sama. Nie miałem dotąd wiele okazji rozmawiać z młodzieżą ale widzę (co bardzo cieszy) wielu starszych lektorów ministrantów, dziewcząt z Dzieci Maryi. Duża grupa młodych była w Kolonii, działa Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Mam nadzieję, że to właśnie ta młodziez jest tym dobrym zaczynem. Z pewnościę wielu wartościowych ludzi jeszcze się nie ujawnia, ale myśle, że o przyszłość Kościoła – i nie tylko- nie trzeba się martwić. Nie chce się łudzić, czy też być niepoprawnym optymistą, ale wierzę, że przy ich dalszym zaangażowaniu i oddziaływaniu na rówieśników wszystko będzie Ok..

więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

PARAFIANIN numer 09/2005


W numerze:
- słowo wstępne nowego proboszcza ks. Józefa Dorosza do parafian
- msza dziękczynna ks. Infułata Pawła Pyrchały
- 29 lat posługi ks. Infułata Pawła Pyrchały w parafii św. Józefa
- wywiad z księdzem Danielem Klimkiewiczem-nowym wikarym (przeczytaj poniżej)
- relacja ze Światowych Dni Młodzieży w Kolonii
- pielgrzymka do Częstochowy


foto: MZ 1. Jest ksiądz nowym wikariuszem w naszej parafii. Prosimy w kilku zdaniach przybliżyć naszym drogim czytelnikom swoją osobę.
Nazywam się Daniel Klimkiewicz. Pochodzę z Bytomia-Rozbarku z parafii św. Jacka. Mam jednego brata o 10 lat starszego. Po ukończeniu Liceum Ogólnokształcącego wstąpiłem na 6 lat do Wyższego Seminarium Duchownego, gdzie przygotowywałem się do święceń kapłańskich.

2. Na pytanie: Dlaczego ksiądz wybrał drogę życia duchowego i co wpłynęło na taką decyzję? musiał ksiądz na pewno wiele razy odpowiadać. Prosimy by również i nam udzielił ksiądz odpowiedzi na to pytanie.

Odpowiedz wydaję się być dla mnie prosta. Po przyjęciu sakramentu bierzmowania bardzo zapragnąłem zostać ministrantem i ostatecznie nim zostałem. I tak właściwie zaczęła się moja wielka „przygoda z Chrystusem”: gorliwie wypełniałem służbę przy ołtarzu, wyjeżdżałem na pielgrzymki, spotykałem wspaniałych ludzi związanych z Bogiem itd., itd.

3. W życiu każdego człowieka jest bardzo często osoba, która jest dla niego wzorem postępowania i wpłynęła na jego życie. Czy było tak również w księdza przypadku?

Tak, oczywiście, w moim przypadku również tak było. Chrystus bowiem powołał mnie na swojego ucznia poprzez to, że na mojej drodze życia postawił wielu wspaniałych ludzi – zarówno osoby świeckie, jak i kapłanów. Do grona kapłanów, którzy byli moimi wychowawcami (niejako przewodnikami duchowymi), pragnę zaliczyć chociażby ks. Jana Rośka czy ks. Henryka Dyke

4. Czy są jakieś wydarzenia z pracy duszpasterskiej, jako diakon, które ksiądz szczególnie pamięta?

Na praktyce diakońskiej, która odbywałem w Gliwicach w parafii św. Gerarda, zaskoczyła mnie przede wszystkim niesamowita otwartość, szacunek i zaufanie młodzieży gimnazjalnej do mojej osoby.

5. Choć pracuje ksiądz dopiero od niedawna w naszej parafii, proszę powiedzieć: jakie są księdza pierwsze wrażenia?

Jakie jest moje pierwsze wrażenie? Hmm… Myślę, że jak najbardziej pozytywne, bo tutejsza parafia wydaje mi się, że nie jest dotknięta tak mocno problemem bezrobocia, przestępczości, kradzieży, ogólnej degradacji społecznej i dosłownie głodu, jak moja rodzinna parafia w Bytomiu.

6. Jest ksiądz nowym opiekunem Dzieci Maryi przy naszej parafii. Jakie wrażenia wywarły na księdzu pierwsze spotkanie z „ mariankami”?

Jestem mile zaskoczony niebywałą organizacją Dzieci Maryi, niespotykaną wręcz w innych parafiach naszej diecezji. Pragnę więc przy Bożej pomocy nie zaprzepaścić wieloletniej pracy księdza Bartosza i dalej kontynuować jego dzieło pośród dziewczyn, które w sposób szczególny czczą Matkę Bożą.

7. Czy wikariusz w św. Józefie ma dużo do pracy i co w pracy duszpasterskiej sprawia księdzu radość i daje satysfakcję, a co trudność?

Pracy to na pewno ma dużo…Trudno jednak mi jeszcze mówić konkretnie o jakiś radościach czy trudnościach. Ale jednego jestem pewny, że jeśli nadal tak bardzo dobrze będzie mi się układała współpraca z pozostałymi kapłanami naszej parafii, to za pewne z wieloma problemami o wiele łatwiej będę mógł sobie poradzić.

8. Jak spędza ksiądz czas wolny, czy ma ksiądz jakieś hobby?

Moje hobby to między innymi wspinaczka wysokogórska – mam już na swoim koncie wiele wejść na szczyty Karpat, Alp i Małego Kaukazu – a także jazda na nartach. Tak więc czas wolny będę wykorzystywał na łonie natury.


Życzymy ks. Danielowi wiele łask Bożych w pracy duszpasterskiej opieki św. Józefa naszego patrona. A z okazji minionej rocznicy urodzin nieustannego wzrostu w łasce, mądrości u Boga i u ludzi. I niech życie słodko płynie w zabrzańskiej krainie.

więcej w "papierowym" wydaniu PARAFIANINa

Serwis prowadzi Marcin Zawadzki Wygląd strony:ap!x
©Copyright 2005-2006. All Rights Reserved. Webmaster
Kopiowanie, publikowanie i inne wykorzystywanie zamieszczonych zdjęć w tym serwisie bez zgody autora zabronione.